O tym jak Barbie przeszła metamorfozę…
Kolekcja Barbie w naszym domu wciąż rośnie. Niestety nie wszystkie prezentują się jak te z reklamy. Postawiłyśmy więc na metamorfozę naszej Roszpunki – lalki z najdłuższymi i najbardziej poplątanymi włosami.
Do tej pory jedynym rozwiązaniem było spinanie włosów w duży kok lub warkocz, który po jakiś czasie w ogóle warkocza nie przypominał ![]()
Zaczęłyśmy od cięcia… Alicja miała dużą frajdę, wchodząc w rolę fryzjerki! Do tej pory wszelkie próby strzyżenia ograniczały się do cięcia pasków bibuły (pisałam o tym tutaj: https://kreatywnenauczanie.pl/2020/10/29/kiedy-dziecko-wpada-na-pomysl-ze-moze-sobie-podciac-wlosy/ ) :

Kolejnymi etapami było umycie ich szamponem, nałożeniem odżywki, porządnym rozczesaniem, wysuszeniem i delikatnym upięciem.

Kiedy fryzura była gotowa, zabrałam się za szycie sukienki, według wskazówek Alicji. Przydały się skrawki materiału i koraliki. Gdybym potrafiła szyć na maszynie, sprawa byłaby prostsza! Ratowałam się ręcznym szyciem, męcząc… ale czego się nie robi dla swojej Pociechy ![]()
Najważniejsze, że miło spędziłyśmy ten czas podczas metamorfozy. I co najważniejsze, okazało się, że wcale nie trzeba kupować nowej lalki, a stara może dostać drugie życie!

Lalka, która leżała do tej pory gdzieś w kącie niezauważalna, od dziś będzie chyba faworytką ![]()
A sukienka spodobała się tak bardzo, że Alicja poprosiła o kreacje dla małej laleczki 🙂





No Comment